Relacja z Madery - Dzień 2

Głównym punktem tego dnia jest wyprawa na półwysep São Lourenço. Jako że autobus, który ma nas tam zawieść, odjeżdża o 11:30, mamy trochę czasu, by zwiedzić okolicę portu.

Funchal

Funchal to całkiem klimatyczne miasto. W jego najstarszej części, tej wokół portu, zabudowa jest zwarta, a budynki przeważnie mają swoje lata. Dopieszczone kamienice mieszają się z ruinami. Typowa Portugalia.

Piękna rudera przy Rua de Santa Luzia
Piękna rudera przy Rua de Santa Luzia

Bardzo charakterystyczne dla miasta są dwa kanały, którymi płyną strumienie mające swoje źródła w górach. Kanały rozdzielają jezdnie ruchliwych ulic, co stanowi uderzający kontrast z tym, co dzieje się w ich środku.

W porcie cumuje od groma jachtów. Nie mogło zabraknąć repliki statku z czasów Kolumba (zatrzymał się na wyspie podczas swojej trzeciej wyprawy) oraz olbrzymiego wycieczkowca.

Na deptaku ciągnącym się wzdłuż oceanu sporo się dzieje. Kramy z jedzeniem i pamiątkami, grający Indianie (gdzież ich nie ma...), dość subtelni naganiacze - czyli w sumie standard.

I o ile zazwyczaj mam ochotę z takich miejsc jak najszybciej uciekać, tu jest całkiem przyjemnie. Myślę, że spora w tym zasługa soczystej zieleni. Dlatego brawa dla tego pana poniżej.

Bardzo charakterystycznym punktem tej części miasta jest instalacja wzniesiona ku pamięci Nelsona Mandeli.

Półwysep São Lourenço - skalista kraina jaszczurek liżących buty

Półwysep São Lourenço czyli półwysep św. Wawrzyńca. Bardzo charakterystyczne miejsce na wyspie i jedno z najczęściej odwiedzanych. Krajobraz jest skalisty, surowy, pozbawiony zieleni, ale przy tym fascynujący. Zwłaszcza, gdy stoi się na szczycie wysokiego, klifowego brzegu i obserwuje (i słyszy) pieniącą się poniżej wodę. Takich miejsc jest tutaj mnóstwo.

Przez półwysep biegnie wygodny szlak. Ma kilka podejść, ale nie jest specjalnie męczący. Nie ma też na nim niebezpiecznych odcinków. Trasa ma około 7.5 km (w tę i z powrotem). Nam jej przejście zajęło 4 godziny, ale mieliśmy bardzo dużo przerw na podziwianie widoków.

Półwysep znajduję się na wschodnim krańcu wyspy, około 30 km od Funchal. Większość tego dystansu stanowią drogi ekspresowe, więc da się tam dojechać w pół godziny. Samochodem. My jedziemy miejscowym PKS-em (dla młodszych czytelników - to takie autobusy kursujące między miastami, dla miejscowych). Tak mniej więcej wygląda trasa przejazdu:

Autobus zatrzymuje się na każdym przystanku, krąży i dokładnie objeżdża mijane miasteczka, brzydząc się przy tym wspomnianą ekspresówką. Ma to swoje plusy, bo poznajemy wyspę także z tej perspektywy. Ja, etatowy kierowca na tego typu wyjazdach mogę sobie w końcu popodziwiać widoki za oknem. A jest na co patrzeć. No i ta adrenalina, gdy pędzi się wielkim autobusem wąziutką drogą zawieszoną nad przepaścią!

Jest to więc ciekawe doświadczenie i polecam je każdemu, kto zawita na wyspę. Ale raz w zupełności wystarczy. Bo jazda miejscowymi autobusami trwa po prostu za długo. W naszym przypadku było to półtorej godziny (30 km!!!). Do tematu wrócę przy okazji omawiania wynajętego samochodu. Czyli już niedługo.

No ale jakoś dojeżdżamy do parkingu Baia d'Abra, który jest punktem początkowym szlaku. Kilkuminutowy spacer, i dochodzimy do miejsca w którym otwiera się widok na półwysep.

Dążąc na wschód, przez wypalone przez słońce i omiatane silnymi wiatrami skały, dostrzegamy zejście na plażę. Później okazuje się, że po trosze jest to plaża nudystów.

Praia São Lourenço - Zbyszek nie mógł sobie odmówić wejścia do wody
Praia São Lourenço - Zbyszek nie mógł sobie odmówić wejścia do wody
Nie pytajcie o co chodzi z tym kamieniem
Nie pytajcie o co chodzi z tym kamieniem

Po kilkunastu minutach relaksu idziemy dalej i trafiamy na kolejny bardzo charakterystyczny punkt półwyspu - Miradouro de São Lourenço. Punkt widokowy na wysokim klifie.

Miradouro de São Lourenço
Miradouro de São Lourenço

Trasa miejscami jest nieco wymagająca.

Po około 2 km od parkingu znajduje się bardzo charakterystyczne przewężenie. W najwęższym miejscu jest tu może 10 metrów.

Patrząc na te nagie skały trudno uwierzyć, że zimą są one pokryte soczystą trawą. We wrześniu, widoczne na ostatnim zdjęciu zabudowania wyglądają jak oaza na pustyni. I faktycznie, można się tu napić i posilić.

Casa do Sardinha
Casa do Sardinha

Pogoda zaczyna się psuć, ale postanawiamy iść dalej, aż do końca szlaku. Ten odcinek trasy biegnie cały czas w górę, jednak widoki z nawiązką nagradzają trud. A w końcu docieramy do Miradouro Ponta do Furado - koniec trasy.

Widok z Miradouro Ponta do Furado
Widok z Miradouro Ponta do Furado

Patrząc na powyższe zdjęcie można się zastanawiać, dlaczego szlak nie jest puszczony dalej, aż do latarni morskiej (jest tam taka malutka na końcu). Otóż, to co widać, to tak naprawdę 2 wyspy. A przynajmniej tak są oznaczane na mapie.

Co do tej dalszej Ilhéu do Farol, nie ma wątpliwości - cieśnina ma minimum 150 metrów. Natomiast ta bliższa (Ilhéu da Cevada), na ortofotomapie googla ma połączenie lądowe z resztą półwyspu. Mogę się tylko domyślać, że jest ono dostępne tylko podczas odpływu.

Z całej rzeszy turystów, którzy opuszczali parking, do tego miejsca dociera garstka. Co ciekawe, w większości Polacy.

Miradouro Ponta do Furado
Miradouro Ponta do Furado

A teraz chwila przerwy na jaszczurki. Te zwierzaki występują na półwyspie bardzo licznie. Nie boją się ludzi i próbują się dobrać do jedzenia. A Zbychowi, jak twierdził, lizały buty.

Czas wracać. Do parkingu 3.5 km. W drodze powrotnej mamy tylko jedną dłuższą (kilkunastominutową) przerwę, co daje czas przejścia 1.5 godziny.

Mijane po drodze widoki były wspaniałe. Natomiast patrząc teraz na zdjęcia, czuję znużenie tymi szaro-brązowymi skałami. Dlatego już jutro zapraszam do zielonego piekła ;-)

Ale tego dnia znajdujemy jeszcze trochę sił i wieczorem wyskakujemy na miasto.

Funchal wieczorem

Praça do Carmo - zawsze przez ten plac przechodziliśmy idąc na zakupy spożywcze
Praça do Carmo - zawsze przez ten plac przechodziliśmy idąc na zakupy spożywcze
Widok z ulicy Rua Dr. Fernão de Ornela
Widok z ulicy Rua Dr. Fernão de Ornela
Dolna stacja kolejki na Monte (więcej o niej ostatniego dnia)
Dolna stacja kolejki na Monte (więcej o niej ostatniego dnia)